sobota, 8 listopada 2008

A! O! A!

Odkąd lokalni pracownicy nauczyli się obsługi GPSa, czuję się zbędny jak lekarz na pogrzebie (sorry za słabe porównanie). Jako supervisor wciąż co prawda nadzoruję ich pracę, są oni jednak na tyle inteligentni, że cały ten nadzór sprowadza się do zarządzania przerw.


Jestem człowiekiem z natury dobrym (a przy tym szlachetnym, cnotliwym, niepospolitym... ale zaraz, o czym to ja miałem... tak...) Jestem człowiekiem z natury dobrym i szlachetnym, człowiekiem cnotliwym, dbam więc o to, by moi ludzie mieli w pracy jak najlepsze warunki: zapewniam im nieograniczone dostawy zimnej wody, przymykam oko na drobne oznaki lenistwa (batogu używam tylko w ostateczności), specjalnie dla nich przemycam z jadalni napoje izotoniczne. Zamiast karać za błędy - nauczam, poprawiam i zachęcam. W zamian za swą dobroć, za szlachetność, otrzymuję oddanie, szczerą chęć do pracy oraz moc uśmiechów każdego dnia. "Chcę pracować z Bartkiem" - szepcze do kolegów Jama. "Ja i Bartek - jedna drużyna" - prosi mnie Mukhtaar. "Obyś kurwo zdechł" - marudzi Ahmed.


Chociaż współpracownikom moim ufam, zaufanie to nie jest bezgraniczne - za każdy ich błąd głową odpowiadam ja.

Musa, GPS operator, opowiadał mi jak zdobywa się serce dziewczyny w Somalii. Całość sprowadza się do kilku prostych kroków: najpierw trzeba dowiedzieć się, co dziewczyna lubi. Żeby uzyskać taką informację, powinno się z dziewczyną porozmawiać. Gdy wiemy już, co najbardziej ją cieszy (jako przykład Musa podał kwiat), należy pójść tam, gdzie dziewczyna mieszka. Reszta jest już prosta: kiedy dziewczyna wpuści nas do środka, wystarczy dać jej kwiat i zabrać ją ze sobą. "Super, nawet dla mnie nie powinno to być zbyt trudne" - pomyślałem sobie i już roztaczałem kolorową wizję: moje cztery somalijskie żony mrugają do mnie zalotnie, tarzając się wśród czterech kwiatów. Posmutniałem dopiero, kiedy Musa wyznał (nie bez żalu zresztą), że Somalijki nie krzyczą "A! O! A!" podczas uprawiania seksu, bo nie mają łechtaczek.


w Zaduszki odwiedziłem somalijskie grobowce sprzed ponad 100 lat


osobiście uważam, że właściciel tego pojazdu ma kompleks krótkiego penisa

1 komentarze:

669 pisze...

Ostro dziś pojechałeś. Co na to rodzina?:E