Dzień 42 i jednocześnie dzień ostatni. Jutro o 8.30 wyruszam do Bosaso, skąd odlatuje samolot do Nairobi. A poźniej już tylko Heathrow w Londynie (terminal 4), Warszawa - i Kraków.
Dziś raczej bez większych niespodzianek: kilka strzelanin, walki z lwami, desant do wioski, dziki seks z uprowadzonymi kobietami... Nuda.
Dziękuję wszystkim, którzy spędzili ze mną tutaj trochę czasu i uczynili moją przygodę jeszcze bardziej przyjemną. To dzięki Wam nie powiesiłem się drugiego dnia.
Jednocześnie zapraszam na kolejne przygody, tym razem w dzikiej Polsce. Już w najbliższy piątek, tj. 5 września można będzie się ze mnie pośmiać w Starym Porcie przy ul. Straszewskiego w Krakowie. Będę tam siedział ze spuszczoną głową od godz. 20.00, a każdy kto poda tajne hasło otrzyma darmowe piwo!!! Uwaga, podaję hasło: przygoda.
Darmowe piwo otrzyma też ten, kto pokona mnie w rzutki. (W tej knajpie nie ma rzutek!!! Ha. Haha. Hahahahahaha! BUAHAH... ekchem, ekchem.)
Wszystkich serdecznie zapraszam!
Achoooooooooooj ekchem, ekchem...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
10 komentarze:
Czesc Bartek!!! Dobrze,ze wracasz .Zyczymy szczesliwego powrotu,a na piwo chyba sie zalapiemy jak spotkamy sie w Inowroclawiu,pa pomyslnych lotow ciocia i Wim
No to kurna jesli bede w weekend w krakowie to do starego portu zajrze pośmiać się;P
Czy przewidujesz piwo zaoczne? Bo posmiac sie z pewnoscia zaocznie moglbym. Powodzenia.
Będę;)
kurde prowokujesz mnie do przyjazdu .. a wiesz ze nie moge...
trzeba bylo nie zdradzac ze nie ma tam rzutek :D hihi
a do wroclawia? no chodz...
a posiedzisz w Kraku do 8.09? :)...
a w nastepny weekend bedziesz jeszcze w krk?nie rozpowiem zbyt wielu ludziom tajnego hasla..
Fajnie było czytać twojego bloga. Jak będziesz pisał kolejnego to daj jakieś reklamy w telewizji plus kila spotów w radiu, żebym mógł się o nim dowiedzieć :-)). Powodzenia.
cześć. Paulina podała mi adres twojego bloga. zostawiłeś u nas traperską składaną szczoteczkę.
ps. choć w naszych rodzimych ostępach tez można przeżyć przygodę mrożącą krew w żyłach, to zazdroszczę ci odwagi
Prześlij komentarz