Czterdzieści dni na pustyni. Skąd ja to znam... W cieniu czterdzieści dwa stopnie, a jest już czwarta po południu.
"W świętym miesiącu Ramadan są otwarte wszystkie bramy raju, a bramy piekła są zamknięte." Święty miesiąc Ramadan rozpoczyna się pojutrze. Od wschodu do zachodu słońca przez usta muzułmanina nie może przejść żaden pokarm, ani płyn. Nie wolno im palić, ani przeklinać. Jest to miesiąc bycia dobrym.
W Id al-Fitr, czyli w dniu wieńczącym Ramadan, ci których na to stać dzielą się ryżem z tymi, których nie stać na nic (w dobrym tonie jest oddać ok. 60 kg ryżu). Zabija się kozy i wspólnie spożywa ich mięso.
Poproszono nas, byśmy uszanowali ten święty miesiąc i nie mlaskali ostentacyjnie, kiedy spożywamy przy nich jabłko, byśmy nie dmuchali im dymem papierosowym w twarz.
W 2001 roku, roku zamachów terrorystycznych w Nowym Jorku, organizacja terrorystyczna Al-Kaida przeniosła się z Afganistanu do Mogadiszu, stolicy Somalii. Codziennie rano dostajemy skróconą relację z tego, co się tam dzieje. Dziś na przykład ktoś zabił kilku przypadkowych przechodniów na jednym z placów miasta. To zupełnie normalne. Al-Kaida zabija za zbyt krótkie: spodnie lub brodę. "W imię islamu" - który zabijania surowo zabrania.
Ahmed, kierowca z którym ostatnio pracuję, opowiada mi to wszystko i boli go, że tak interpretuje się religię, która uczy przecież czynienia dobra. Za pół roku planuje sprzedać dom i wyjechać z żoną i trójką dzieci do Ameryki. Emigracja, a właściwie ucieczka, jest tutaj bardzo powszechna. W jego sytuacji też bym stąd uciekł.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
4 komentarze:
Ciekawe...
Powienienes to szerzej rozreklamowac jako terapie odchudzajaca. 40-ci dni w 40-sto stopniowym upale, bez jedzenia i picia w dzien (w nocy przeciez sie spi, a te dwa drobne posilki po zachodzie slonca i przed switem moze nie mialyby takiego wplywu na caloksztalt terapii) odchudziloby kazdego.
Michal ta odchudzajaca to po co Tobie?
Wlasnie mi przypomniales o kolezance muzulmance... to znaczy ze ona nie pojdzie ze mna na lunch jutro?
Pamietam jak we francuskim akademiku pelnym arabow swietowano ramadan po zachodzie slonca..przez caly miesiac!
Kiedy Ty bedziesz w Krakowie? Czyzby juz w najblizszy weekend? Bo wiesz piwa trzeba sie napic a nie jakiegos tam Heinekena;P
Prześlij komentarz